Kącik niespokojnego duszka
Życie...
Czas i nasze życie ucieka...i nikt z nas nie jest w stanie go zatrzymać. Nadmiar obowiązków, natłok informacji, ciągły pośpiech, stres, egoizm drugiego człowieka to codzienność.
Brakuje nam miłości, przyjaźni, empatii, czy spontanicznego spotkania. Wszyscy rozmawiamy przez ekran komputera, wtedy czujemy się bardziej anonimowi i na więcej możemy sobie pozwolić.
Pogubiłam się gdzieś w zaułkach życia...nie wiem, czego chcę tak naprawdę i dokąd zmierzam...jak znaleźć drogę do domu.
Wspólnie już dwa lata
To już wspólne dwa lata za nami. Nie było lekko, ale w zasadzie nikt nie obiecywał, że będzie....
Kocham Cię moja Mała Córeczko!!
Słoneczka

27 stycznia 2012
Ależ ten czas szybko płynie, dopiero co był Nowy Rok, a tutaj mamy już prawie miesiąc za nami...Poza tym 19 stycznia Nasza Kruszynka skończyła pół roczku. Rośnie nam Julitka jak na drożdżach i zabiera cały wolny czas, ale...się nie poddajemy. Czasami udaje nam się poeksperymentować w kuchni, a ponieważ już bardzo dawno nie dzieliłam się z Wami żadnymi przepisami dziś podam Wam recepturę na przepyszne ciasteczka Słoneczka. Pochłania się je w bardzo szybkim tempie.
Oto przepis( z kuchni teściowej)
Ciasto:
500 g mąki krupczatki,
400g masła
5 jajek
Z posiekanego masła, mąki i 5 żółtek zagniatamy ciasto i wkładamy je na 2-3 h do lodówki. Pod koniec tego czasu ubijamy piankę z 4 białek (musi być bardzo sztywna) następnie do tej pianki dodajemy 400g cukru pudru i jeszcze przez chwilę mieszamy, aby cukier się rozpuścił (beza).Ciasto wyjmujemy z lodówki, wałkujemy na grubość około 3-4 mm (nam wyszło grubiej :-) i literatką wycinamy kółeczka. Kładziemy je na blasze posmarowanej tłuszczem (masłem) i nakładamy łyżeczką lub rękawem cukierniczym piankę. Pieczemy w temp. 170-180 stopniach przez 12-15 minut.
Po upieczeniu ostudzić i przełożyć najlepiej kwaśnym dżemem(np. agrestowym lub ewentualnie z czarnej porzeczki).
Smacznego!!!
O czasie - a raczej jego braku
7 grudnia 2011
Jak już pisałam wczoraj, z chwilą kiedy na świecie pojawia się dziecko wszystko się zmienia. Z jednej strony jest to niesamowity czas dla rodziców - można patrzeć całymi godzinami, dniami jak taka Mała Istota - najpierw tylko śpi, później coś tam zaczyna sobie gaworzyć, śmiać się, bawić, a z drugiej strony właśnie ta Mała Istota zabiera Ci cały Twój czas. Teraz robi się wszystko w ekspresowym tempie. Prysznic, mycie zębów, śniadanie, obiad, sprzątanie, ba nawet zakupy - tylko nie artykułów spożywczych (choć to też), ale ten modny dla kobiet Shopping. Rzadko odwiedzam teraz centra handlowe, ale jeśli już do tego dojdzie to muszę stwierdzić, że czas w przymierzalni skrócił się diametralnie. Na szczęście uśmiech Julitki wynagradza mi brak garderoby. :-)
Jak już pisałam wczoraj, z chwilą kiedy na świecie pojawia się dziecko wszystko się zmienia. Z jednej strony jest to niesamowity czas dla rodziców - można patrzeć całymi godzinami, dniami jak taka Mała Istota - najpierw tylko śpi, później coś tam zaczyna sobie gaworzyć, śmiać się, bawić, a z drugiej strony właśnie ta Mała Istota zabiera Ci cały Twój czas. Teraz robi się wszystko w ekspresowym tempie. Prysznic, mycie zębów, śniadanie, obiad, sprzątanie, ba nawet zakupy - tylko nie artykułów spożywczych (choć to też), ale ten modny dla kobiet Shopping. Rzadko odwiedzam teraz centra handlowe, ale jeśli już do tego dojdzie to muszę stwierdzić, że czas w przymierzalni skrócił się diametralnie. Na szczęście uśmiech Julitki wynagradza mi brak garderoby. :-)
140 dni minęło jak jeden dzień

6 grudnia 2011
Moje Drogie Panie i Moi Drodzy Panowie...przepraszam bardzo za dłuuuugą przerwę w nadawaniu - ale odkąd na świecie pojawiła się Julita Irena mój świat stanął do góry nogami. Teraz już nic nie jest i już nigdy nie będzie takie samo.
Czas ucieka nieubłaganie - właśnie dziś mija równo 140 dni odkąd zostałam Mamą przez wielkie "M". Nie mogę w to uwierzyć...mam wrażenie, że to jakby wczoraj ta Mała Istotka powitała mnie i cały ten świat głośnym płaczem, a dziś to już kawał "baby", która gaworzy, śmieje się i nawet wstaje w kąpieli. Zupełnie oszalałam na jej punkcie, kocham ją nad życie i nie wyobrażam sobie dnia bez niej.
Macierzyństwo bardzo zmienia kobietę. Świat zupełnie inaczej zaczyna się kręcić, zmieniają się priorytety, cele, oczekiwania. Kobieta czuje się o wiele bardziej odpowiedzialna za swoje decyzje, czyny, zachowania. Potrafi walczyć jak lwica o swoje racje oraz dobro dziecka.
Nasza mała Córeczka daje nam bardzo dużo radości, bo cóż może być piękniejszego od pochylenia się po przebudzeniu nad łóżeczkiem, w którym leży ta Mała Istotka i zobaczyć ten szczery uśmiech, którym mówi Ci "Dzień Dobry Mamusiu i Tatusiu". Bezcenne.
O trudach macierzyństwa...
25 sierpnia 2011.
Ostatnio pisałam o tym, że posiadanie takiej Małej Kruszynki i zajmowanie się nią 24 h na dobę wcale nie jest takie łatwe...owszem radość jest ogromna, ale czasem są momenty bardzo ciężkie i wyczerpujące. Wiele maluchów ma jeszcze nie do końca rozwinięty układ pokarmowy i cierpią na różnego rodzaju dolegliwości...najgorszy przypadek - kolki, później bóle brzuszka, gazy, zaparcia itd itp.
Nasza Julitka na szczęście nie ma kolek, ale często męczą ją zaparcia, gazy i bóle brzuszka...przez co bywa bardzo niespokojna, rozdrażniona i bardzo źle sypia, albo nie sypia w ogóle...Biedactwo czasem bardzo głośno płacze, a my nie do końca możemy jej pomóc. Można podawać dziecku kropelki typu Espumisan, Sab Simplex, Infacol, stosować kateter rektalny, kłaść dziecko na brzuszku, robić masaże, stosować odpowiednią dietę u matki karmiącej, nosić w chuście...żeby złagodzić dolegliwości, ale całkowicie wyleczyć się ich nie da..trzeba cierpliwie czekać, aż miną same z upływem czasu.
Długi i bardzo głośny płacz dziecka potrafi być męczący...dlatego po całej dobie spędzonej z takim maluchem trzeba koniecznie się zrelaksować, pójść na spacer, zrobić coś dla siebie.
Ale żeby nie było, że macierzyństwo to tylko problemy...to są także piękne momenty. Taka Mała Istotka budzi się i (póki co jeszcze się świadomie nie uśmiecha) mądrze patrzy swoimi dużymi oczkami na mamę i tatę jakby chciała powiedzieć "Dzień Dobry Mamusiu i Tatusiu...- kocham Was" :-D
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


