Czuję, że od kilku dni zaczęła doskwierać mi samotność...ciągle siedzę w domu i staram się coś czytać, wertować, przeglądać, ale chyba mam już dosyć. Brakuje mi pracy, stałego zajęcia, ludzi - to oczekiwanie i nasłuchiwanie mnie wykańcza - przede wszystkim psychicznie.
I jak to zwykle bywa w takich momentach - zaczynają się w głowie okropne myśli i rodzi się tysiące pytań, wątpliwości...dlaczego? po co? jak to będzie? czy dam sobie radę? czy wytrzymam psychicznie? DEPRESJA!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz