Zupa groszkowa


Jakiś czas temu, a może powinnam napisać dawno, dawno temu odkryliśmy z moim mężem bardzo fajną restaurację na Kazimierzu o wdzięcznej i swojskiej nazwie "Groszek z marchewką". Na pierwszy rzut oka restauracja nie zachęca zbytnio do zajrzenia do jej wnętrza, ale jako że my lubimy różne dziwne miejsca wstąpiliśmy i okazało się, że był to strzał w 10. Wnętrze jest skromne, ale bardzo przytulne, a jedzenie prawdziwa pychota. Dania są bardzo domowe i przegotowywane na bieżąco, a do tego nie jest drogo. Można naprawdę dobrze zjeść w miłym otoczeniu. I to właśnie w tej restauracji po raz pierwszy jadłam zupę krem marchewkowo - groszkowy z grzankami. Zupa jest przepyszna - gorąco polecam,a do tego racuchy z jabłkami. Mniam, mniam, mniam...
A na deser ulubione ciasto mojego Artura czyli ciasto marchewkowe. Spokojnie...inne dania, tzn. nie z marchewki też mają :-).
Dzisiaj zakuwając do egzaminu wpadłam na pomysł ugotowania zupy groszkowej. Przepis okazał się bardzo prosty, a zupa bardzo smaczna. POLECAM!!!
Oto przepis.

LITR BULIONU WARZYWNEGO

500 g GROSZKU MROŻONEGO LUB ŚWIEŻEGO

2 ZĄBKI CZOSNKU

1 CEBULA

3 ZIEMNIAKI

GRZANKI

Ziemniaki obrać, pokroić w kostkę wrzucić do wywaru i gotować do miękkości. Dodać groszek i gotować całość 15 minut.W międzyczasie zeszklić cebulę na maśle, pod koniec dodać zmiażdżony czosnek. Na koniec całość (wywar z groszkiem i ziemniakami oraz cebulkę z czosnkiem) zmiksować i wymieszać.

Podawać z grzankami - można dodać również śmietanę ale to nie jest konieczne.


SMACZNEGO!!!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz